Jak i kiedy zabezpieczyć, przyciąć, okryć róże na zimę?

Jak zabezpieczyć róże na zimę?Choć zimy w Polsce są coraz łagodniejsze, to jednak wiele popularnych gatunków róż uprawianych w ogrodach oraz na tarasach i balkonach jest na tyle wrażliwych na niskie temperatury, że wymaga okrycia na zimę. Jest to szczególnie ważne w przypadku roślin rosnących w pojemnikach, których system korzeniowy jest bardziej narażony na przemarznięcie.

Sposobów na skuteczne zabezpieczenie róż przed zimą jest wiele. Od tradycyjnego kopczykowania poczynając, na okrywaniu specjalnymi kapturkami z agrowłókniny kończąc. To, jaki sposób będzie najlepszy, zależy od rodzaju róż, ich wieku oraz miejsca, w którym rosną. Zabezpieczenia na zimę wymagają nie tylko róże okrywowe czy krzewiaste, ale również te pnące, których okrycie często bywa wyzwaniem. Sprawdź, jak zabezpieczyć róże na zimę.

Czy wszystkie róże trzeba zabezpieczać na zimę?

Większość popularnych róż ogrodowych powinniśmy zabezpieczyć na zimę, ponieważ krzewy te nie są wystarczająco odporne na działanie ujemnych temperatur i mogą przemarznąć. Dotyczy to szczególnie wielu bardzo dekoracyjnych odmian o dużych kwiatach, które są chętnie sadzone w ogrodach.

Z kolei, jeśli uprawiamy róże w donicach lub skrzyniach na tarasie albo balkonie, to konieczne jest ich zabezpieczenie bez względu na odmianę. W warunkach doniczkowych, gdzie ilość podłoża jest niewielka, mogą przemarznąć nawet te odmiany róż, które uważane są za mrozoodporne.

Wyższą odpornością na działanie niskich temperatur cechują się róże dzikie, stare odmiany parkowe, róże historyczne oraz wiele odmian róż pnących. Mrozoodporne odmiany róż znajdziemy jednak również wśród mniej odpornych róż wielkokwiatowych.

Mrozoodporne odmiany róż wielkokwiatowych

Jeśli zależy nam nie tylko na pięknym wyglądzie kwiatów, ale również na ich wytrzymałości na niekorzystne warunki atmosferyczne, wówczas warto poszukać w szkółkach takich mrozoodpornych odmian róż wielkokwiatowych jak:

  • Rosarium Uetersen o wyjątkowo pięknych jasnoróżowych kwiatach;
  • Amber Cover o ciepłym żółtym kolorze kwiatów;
  • Alchymist o delikatnej różowo-łososiowej barwie płatków;
  • Alba Meidiland w kolorze śnieżnej bieli;
  • Mount Shasta o pięknych śnieżnobiałych kwiatach;
  • Mundia, której kwiaty mają wyjątkowo piękny kolor pomarańczowo-różowo-łososiowy;
  • Chopin w kolorze kremowobiałym;
  • Dame de Coeur o przepięknych pachnących kwiatach w kolorze głębokiej czerwieni;
  • Ola o wyjątkowo urokliwych czerwonych kwiatach w żółto-kremowe cętki;
  • Rosanna w ciepłym różowym kolorze;
  • Abracadabra o niezwykłych czerwono-białych paskowanych kwiatach z delikatnymi żółtymi przebarwieniami.

Dokonując wyboru odmiany róż do ogrodu czy na taras często kierujemy się wyłącznie wyglądem kwiatów. Choć oczywiście jest to bardzo ważna kwestia, to jednak warto również zwrócić uwagę na parametry roślin takie jak odporność na szkodniki, choroby oraz niskie temperatury. Najlepszym wyborem będą róże z certyfikatem ADR, które cechują się dużą wytrzymałością i zdrowotnością.

Jak zabezpieczyć, okryć róże na zimę?

Zabezpieczenie róż na zimę w większości przypadków nie jest trudne. Nieco bardziej napracujemy się jedynie w przypadku róż pnących, które wymagają szczególnej troski.

Wielu z nas zadaje sobie pytanie: kiedy okryć róże na zimę? Nie ma tu jednak jednoznacznej odpowiedzi. Jest to uzależnione od warunków atmosferycznych. Są lata, kiedy zima przychodzi już w październiku, a są i takie, gdy w grudniu termometr wskazuje kilkanaście stopni na plusie. Dopasujemy więc termin okrywania róż do prognozy pogody. Pamiętajmy też o tym, że odmiany o mniejszej odporności na niskie temperatury warto zabezpieczyć wcześniej.

Sposoby zabezpieczania róż na zimę

1. Kopczykowanie róż
Ta metoda ochrony róż przed mrozem najczęściej stosowana jest w przypadku odmian wielkokwiatowych oraz rabatowych. Kopczykowanie polega na usypaniu około 20-centymetrowej wysokości kopczyka z ziemi ogrodowej lub kompostu u nasady róży, tak by sięgał ponad miejsce okulizacji. Nie poleca się kopczykowania róż torfem wysokim. Jest on nie tylko dosyć drogi, ale również - co ważniejsze - ma dużą chłonność. Mocno nasiąknięty wodą może przyczynić się do powstawania chorób grzybowych oraz gnicia róż. Taki zabieg pozwoli ocieplić i ochronić najwrażliwsze miejsca rośliny przed przemarznięciem. Do kopczykowania róż możemy przystąpić już pod koniec października, ale jeśli pogoda sprzyja i temperatury nie są jeszcze niskie, wówczas możemy kopczykować przez cały listopad, a niekiedy podczas wyjątkowo ciepłej zimy, nawet z początkiem grudnia.

2. Ściółkowanie róż
Aby jak najlepiej zabezpieczyć krzewy przed zimą warto połączyć kopczykowanie oraz ściółkowanie. Gdy już odpowiednio zabezpieczymy bryłę korzeniową i dolną część rośliny, możemy przystąpić do okrywania gałęzi. Krzewy różane należy okryć, aby ochronić je przed chłodnym wiatrem oraz zaleganiem dużej ilości śniegu na gałązkach. W przypadku niskich róż okrywowych, których nie da się kopczykować, staranne ściółkowanie jest szczególnie ważne. Okryjmy rośliny kilkucentymetrową warstwą kory ogrodowej lub kompostu liściowego. Z kolei do zabezpieczenia wyższych odmian róż doskonale nadają się gałązki świerkowe oraz słoma. Okrywamy nimi dokładnie rośliny i związujemy sznurkiem, aby warstwa materiału ochronnego pozostała na swoim miejscu przez całą zimę.

3. Okrywanie róż agrowłókniną
Róże możemy również okryć białą agrowłókniną, którą znajdziemy w centrach ogrodniczych. Dostępne są różne wersje okryć z tego materiału. Możemy kupić agrowłókninę w rolce i dowolnie owinąć krzewy różane. Świetnym bardzo wygodnym rozwiązaniem jest również skorzystanie z gotowych rękawów lub kapturków do okrywania roślin na zimę. Będą one idealne do zabezpieczenia róż piennych. Okrycie z agrowłókniny zapewni krzewom różanym ochronę przed wiatrem, mrozem i śniegiem. Ograniczy również utratę wody przez rośliny.

4. Zabezpieczanie róż pnących na zimę
Pewnych trudności może nastręczyć odpowiednie zabezpieczenie przed mrozem róż pnących rosnących na pergolach i innego rodzaju podporach. Najlepiej byłoby jesienią zdjąć je z podpór, ułożyć możliwie płasko na ziemi, u podstawy krzewu usypać kopczyk, a gałęzie ściółkować. Niestety, nie zawsze możliwe jest zdjęcie róży z podpory, zwłaszcza gdy jest ona duża, a krzew jest już bardzo mocno rozgałęziony. W takim przypadku koniecznie kopczykujmy różę, a jej pędy w miarę możliwości zabezpieczmy agrowłókniną. Najlepiej sprawdzi się taka w rolce, którą trzeba obwinąć dokładnie roślinę, wraz z podporą, na której się opiera. Pamiętajmy tutaj oczywiście o odpowiednim zabezpieczeniu materiału (sznurkiem lub zszywkami), aby agrowłóknina nie odwijała się i nie spadała przy silnym wietrze. Szczególnie skrupulatnie okryjmy róże pnące odmian powtarzających kwitnienie, gdyż są one o wiele bardziej wrażliwe na niskie temperatury, niż te kwitnące tylko raz w sezonie.

5. Ochrona róż w donicach przed mrozem
Ze względu na ograniczoną ilość podłoża, róże rosnące w pojemnikach są szczególnie narażone na niekorzystne działanie mrozów na system korzeniowy. Najlepszym rozwiązaniem jest zakopanie donicy z różą na zimowe miesiące w gruncie, a następnie zabezpieczenie jej w standardowy sposób przez kopczykowanie i okrycie pędów. Niestety, nie wszyscy mogą skorzystać z tej możliwości. Wiele osób po prostu nie ma ogródka, a róże w pojemnikach uprawia wyłącznie na tarasie lub balkonie. W takim przypadku należy donicę z krzewem wstawić do większego pojemnika. Pustą przestrzeń między nim a donicą z rośliną wypełniamy dokładnie materiałem ocieplającym i izolacyjnym.

Może to być na przykład:

  • styropian,
  • wełna mineralna,
  • agrowłóknina,
  • liście,
  • kompost liściowy.

Jak i kiedy przycinać róże na zimę?

Okrycia z róż zdejmujemy na wiosnę, kiedy minie ryzyko przymrozków. Wtedy także należy przyciąć róże. Pamiętajmy, aby nigdy nie przycinać krzewów różanych jesienią, ponieważ zranione pędy będą o wiele mniej odporne na mróz, co może prowadzić do poważnego uszkodzenia roślin. Przed zimą dopuszczalne jest jedynie tak zwane cięcie sanitarne, czyli po prostu usunięcie całych chorych lub mocno uszkodzonych pędów. Nie warto jednak zwlekać z tym do ostatniej chwili przed nadejściem chłodów. Lepiej będzie wykonać cięcie sanitarne już wczesną jesienią, a ranę po nim zabezpieczyć specjalną antygrzybiczą maścią ogrodniczą.

Komentarze